SENIORZY › RELACJE
» 13 kolejka - 18.10.2020r.
» Sędzia: Bartłomiej Żmuda (Bytów) jako główny oraz asystenci: Paweł Głód (Miastko) i Radosław Cyrson (Bytów)
3:1
(1:1)
MKS Debrzno Sokół Wyczechy
Michał Pacholik (24)1:0  
 1:1 Łukasz Kościan (42)
Sebastian Stalka (52-k)2:1  
Bartłomiej Rutyna (65)3:1  

7 strzały celne 12
7 strzały niecelne 15
5 rzuty rożne 8
1 spalone 0
12 faule 9
4 żółte kartki 2
0 czerwone kartki 0
1 karne 0
widzów ok.

MKS: Słonka- W. Taras, Stalka, W. Marzec, Borucki- J. Kuliński (66 Nykiel), Władyczak, Romanek, Pacholik (88 Bielecki)- Wenda (43 K. Masternak, 90+1 Kleist), B. Rutyna (87 Kowalski)
Żółte kartki: Borucki, B. Rutyna, Stalka, Nykiel

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Sławomir Słonka90       
Wojciech Taras90 1  1  
Sebastian Stalka901 1 21 
Wojciech Marzec90    1  
Błażej Borucki90    12 
Jakub Kuliński65  1111 
Paweł Władyczak90   3 1 
Martin Romanek90  113  
Michał Pacholik87111  2 
Gracjan Wenda42  1    
Bartłomiej Rutyna861 11   
Kamil Masternak47   1221
Jakub Nykiel25    1  
Maciej Kowalski4  1    
Kacper Bielecki3       
Dawid Kleist1       

Smakowite 3:1, wygrana po dziesięciu latach
Bilans jedenastej, dwunastej i trzynastej kolejki? Siedem punktów w trzech meczach z oponentami trudnymi, wymagającymi, w sytuacji, kiedy MKS na pewno nie był faworytem praktycznie żadnej z omawianych gier. Mamy powody do satysfakcji, bo rzeczywiście poprawiło to radykalnie nastroje w ekipie Sławomira Słonki. Pomyślne rezultaty to jedno, ale są też efektem naprawdę dobrej gry zespołu, który pokazał charakter i determinację. Derby z Sokołem Wyczechy wygraliśmy 3:1, odnosząc nareszcie zwycięstwo z tym niewygodnym ostatnimi czasy przeciwnikiem, z którym na wiktorię oczekiwaliśmy od... ponad 10 lat i siedmiu spotkań, licząc ligę i sparingi.

Zabrakło w niedzielę pauzującego za czerwoną kartkę Macieja Domańskiego, a na kilka dni przed meczem okazało się, że ze względów zdrowotnych wykluczone jest wyjście na murawę Norberta Muchy. Odnotowaliśmy łącznie trzy zmiany w podstawowym składzie w porównaniu z wyjazdem do Pobłocia, bo grającego tam od pierwszej minuty Kamila Masternaka Słonka posadził teraz na ławce. Wymienionych zluzowali w jedenastce wracający po kartkowej banicji Wojciech Taras (powędrował na prawą flankę defensywy, bo w jej środku ustawieni byli Sebastian Stalka z Wojciechem Marcem) i Martin Romanek oraz nieobecny z Jantarią Bartłomiej Rutyna. "Pod bronią" było sześciu rezerwowych i z tego grona jedynie Wojciech Kaczmarek pozostał pełne 90 minut w boksie. Jubileuszowy 350. mecz w ekipie seniorów zagrał Słonka (serdeczne gratulacje!), a na przeciwległym biegunie znalazł się Dawid Kleist, który w doliczonym czasie pojawił się na boisku, debiutując w dorosłym futbolu. "Kleju" w ostatnich latach bardziej znany był z wyczynów kolarskich, lecz w minionych tygodniach podjął treningi futbolowe i występ o punkty stał się jego udziałem pierwszy raz od... 1596 dni (sic!), czyli od pożegnalnej potyczki w młodzieżowej piłce, która miała miejsce 5 czerwca 2016 roku w Chojnicach, gdy polegliśmy sromotnie z Chojniczanką (2:14...) w klasie okręgowej juniorów B.

Stadion Miejski bez publiczności? Tego doświadczyliśmy w konfrontacji z Sokołem, oczywiście, gdy mowa o krzesełkach w sektorach gospodarzy i gości. Powrót koronawirusowych obostrzeń wymusił takie, a nie rozwiązania, ale tak jak należało się spodziewać sympatyków futbolu nie zabrakło na górce od strony ul. Ogrodowej, czyli oficjalnie... poza obiektem, a więc tam, gdzie na co dzień kibice lubią przebywać w trakcie piłkarskich wydarzeń.

A mecz? Mógł się podobać, oj mógł... Gra była żywa, oglądaliśmy interesującą rywalizację ostro walczących o ligowe oczka ekip. Mający swoje atuty przyjezdni zaatakowali od pierwszych chwil i w 6 min. Słonkę wyręczył słupek, a w 16 min. Ariel Sobczak z boku pola karnego był sam na sam z debrzeńskim golkiperem. W 24 min. 1:0 dla MKS-u! Znakomitą asystę dał W. Taras, dośrodkowując silnie piłkę na przedpole bramki Kamila Jabłońskiego. Świetnie zachował się Michał Pacholik pakując "gałę" do siatki strzałem głową. Głową, naprawdę? Tak! Czy ktoś pamięta takie zdarzenie z udziałem "Kołka"? Nie! Tym większa radość!

Goście zabrali się za intensywne odrabianie dystansu, momentami spychali MKS do defensywy, oddali sporo strzałów, ale albo byli nieprecyzyjni, albo udanie interweniował Słonka. W 42 min. jednak skapitulował, gdy Łukasz Kościan kropnął nie do obrony z kilkunastu metrów. Silnie uderzona futbolówka ugrzęzła w celu i było 1:1. Po chwili znowu groźnie, bo następną próbę Kościana z trudem, końcami palców wybił na róg Słonka.

Wybornie zaczęliśmy drugą część. Fatalny w skutkach błąd popełnił w 52 min. Jabłoński, który w rogu szesnastki sfaulował Jakuba Kulińskiego i sędzia Bartłomiej Żmuda gwizdnął karnego. Podobnie jak przed tygodniem stały fragment wykorzystał Stalka i znowu prowadziliśmy. W 60 min. na oklaski zasłużył Słonka, broniąc piekielnie trudną piłkę, ale dalsze minuty dla emkaesiaków, co zresztą w kontekście losów całego meczu okazało się decydujące. W 61 min. niemal od linii środkowej biegł na spotkanie z Jabłońskim Paweł Władyczak, ale kapitan debrznian nie zdołał wykończyć akcji, w 62 min. J. Kuliński pokazał dobrą akcję i niezły strzał, aż wreszcie w 65 min. padł gol na 3:1! Doskonałe podanie Pacholika, piłkę przejął B. Rutyna i uderzeniem od słupka zmieścił w "sieci". Filmowa akcja i taka też bramka!

Przewaga na tablicy świetlnej już pewniejsza, ale nie gwarantująca w takim spotkaniu jeszcze niczego, o czym przekonaliśmy się w końcowym fragmentach rywalizacji. W 71 min. rzut wolny dla Sokoła, Kościan obija poprzeczkę, a jeden z jego kolegów dobija z bliska ponad bramkę... Uff, mieliśmy sporego farta. W 73 min. po bardziej wrzutce niż strzale futbolówka minęła obrońców, Słonkę i wszystkich będących na jej drodze rywali, trafiając w słupek... W 80 min. prowadzenie MKS-u mogło stać się jeszcze efektowniejsze, gdy zagrywał Pacholik, a strzelał B. Rutyna, jednak wywalczyliśmy tylko korner... W 81 i 83 min. kolejny raz popisywał się paradami Słonka, który naprawdę godnie uczcił indywidualny jubileusz.

Trzy punkty bardzo ważne, niektórzy nazwaliby je nawet "bonusowymi", bo teamu z Grodu Dzika może nie stawiano na straconej pozycji, ale absolutnie daleko mu było do roli faworyta. W takiej pojedziemy za tydzień do Czarnej Dąbrówki, gdy w niedzielę 25 października o godz.14.00 postaramy się o podtrzymanie pomyślnej passy w starciu z GTS-em.
(SM)

::  Copyright © 2003-2024 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::