AKTUALNOŚCI
Stempel na mistrzostwie jesieni28.10.2016r.
W ostatnim w roku 2016 meczu ligowym juniorzy D2 pokonali na wyjeździe Czarnych Czarne 2:0, zapewniając sobie tym samym definitywnie pierwszą lokatę na półmetku sezonu i co najmniej czteropunktową przewagę przed początkiem drugiej części zmagań. Czerwono-niebiescy odnieśli zasłużone zwycięstwo po ciekawym, trudnym spotkaniu dwóch czołowych ekip rozgrywek, potwierdzając miano najlepszego zespołu tej fazy rywalizacji.

Piątkowe zawody zaczęły się bardzo udanie dla debrznian, bowiem już w 4. minucie rezultat otworzył Dominik Pikulik. Najpierw groźnie z wolnego uderzał Szymon Maza, a następnie w tej samej akcji próbował Norbert Wieszewski, po którego niecelnym uderzeniu piłkę przejął dobrze ustawiony Pikulik i pewnie wpakował do siatki. Pomyślny początek dał nam spokój na kolejne fragmenty gry. Team Sławomira Słonki panował nad sytuacją, na niezbyt wiele pozwalając gospodarzom. W 11 min. bliski powodzenia był Maza, gdy po wstrzeleniu futbolówki przez Tymoteusza Pachurę w pole karne będąc tyłem do celu główkował w słupek. Z kolei w 14 min. znowu Maza mocno przymierzył z dystansu.

Dwie dogodne okazje do podwyższenia wyniku miała także Zuzanna Karwacka. Piłkarka MKS-u w 15 min. po dośrodkowaniu Mazy uderzała z kilku metrów i wywalczyła rzut rożny. Tuż przed gwizdkiem na przerwę Zuzia finalizowała akcję Pikulika i Mazy, lecz w doskonałej sytuacji nie trafiła z bliska z lewej nogi. Na drugą część wyszliśmy z oczywistym postanowieniem przynajmniej utrzymania minimalnej przewagi. Przez niecały kwadrans żadna z drużyn nie stworzyła stuprocentowej okazji do zmiany rezultatu. Podwójne ostrzeżenie, aby zachować czujność nadeszło między 45 a 47. minutą, gdy dwukrotnie obawialiśmy się o to, że miejscowi wyrównają. Najpierw przez dłuższy czas nie potrafiliśmy wybić piłki z przedpola bramki Mateusza Kaczmarczyka, a po chwili Czarni niebezpiecznie strzelali z wolnego.

Obie szanse rywali przedzielił solowy rajd Pikulika w 46 min. zainicjowany od połowy boiska, zakończony jednak niecelnym uderzeniem. Rozstrzygnięcie nastąpiło wkrótce potem, a dokładnie w 49. minucie. Kamil Janke zdecydował się na wrzutkę z lewej strony, piłka skozłowała, nie dotknął jej żaden z obrońców, ani naszych zawodników i ugrzęzła w siatce tuż przy dalszym słupku. 2:0 i w praktyce "po meczu". W 51 min. okazję miał ponadto Pikulik (płaskie uderzenie i rzut rożny po interwencji bramkarza), a końcowe minuty nie przyniosły już godnych uwagi wydarzeń. Drugi raz wygraliśmy z klubem znad Czernicy, ponownie bez straty gola.

W dziesiątej serii I rundy pauzujemy, a całą kolejkę będzie stanowić zaledwie jeden (!) mecz, bowiem potyczka AP Człuchów z Chojniczanką Chojnice odbyła się awansem przedwczoraj. Jesień w kategorii juniorów D2 zamknie więc konfrontacja Lidera Rychnowy z Czarnymi, która przesądzi czy emkaesiacy udadzą się na zimową przerwę z siedmioma, sześcioma czy może tylko czterema oczkami przewagi nad wiceliderem...

Czarni Czarne- MKS Debrzno 0:2 (0:1)
Gole: Dominik Pikulik (4), Kamil Janke (49)
MKS: M. Kaczmarczyk- W. Bielecki, Brzykcy, Goryl, Janke, H. Kaczmarczyk, Karwacka, Kujawski, Lange, Maza, Olszowy, Pachura, Pikulik, Stryszyk, Wieszewski, Wojciechowski

::  Copyright © 2003-2021 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::