AKTUALNOŚCI
Oceniamy piłkarską jesień (1) - juniorzy F1 23.11.2016r.
Rozpoczynamy bilansowanie dokonań czerwono-niebieskich w rozgrywkach ligowych w I części edycji 2016/2017. Na "pierwszy ogień" idą najmłodsi zawodnicy, jacy kiedykolwiek reprezentowali MKS w regularnych zmaganiach o punkty pod egidą Pomorskiego ZPN, czyli juniorzy F1. Zespół złożony z chłopców urodzonych w 2008 roku (i młodszych) zanotował debiutanckie spotkania w lidze pod wodzą wracającego do pracy w klubie po 12 miesiącach przerwy trenera Łukasza Płóciennika.

Zanim o sprawach typowo futbolowych jedna konieczna uwaga. Dorośli zafundowali otóż maluchom nieliche zamieszanie związane z organizacją turniejów mistrzowskich. Pisząc "dorośli" mamy tu konkretnie na myśli działaczy związkowych i to akurat nie tych z Gdańska czy Słupska, lecz z Warszawy, z samego PZPN-u. To fantastycznie bowiem, że centrala ujednolica szkolenie dzieci i młodzieży, wprowadza unifikację tak, aby rozgrywki w Rzeszowie w danej kategorii wiekowej wyglądały tak samo jak np. w Szczecinie. Wszystko w porządku, znakomity kierunek tyle, że przy tym konstruując przepisy nie odniesiono ich do końca do panujących na co dzień w klubach warunków. Takim sztandarowym przykładem niech będzie poinformowanie uczestników ligi o rozmiarach bramek niezbędnych do przeprowadzenia turnieju (3m x 1,55m) dosłownie na kilkanaście dni przed startem sezonu. Spowodowało to ogromny rozgardiasz i doprowadziło do kuriozalnych sytuacji.

W przypadku grupy, w której grali mali emkaesiacy, w trzech imprezach organizatorzy poradzili sobie z tym kłopotem (bo oczywiście takiego sprzętu nie posiadał żaden gospodarz zawodów) za każdym razem inaczej. W Wierzchowie Dworcu wykorzystano inne brameczki układając je w specyficzny sposób, co dało "prawie" przepisowe wymiary, nad Debrzynką przeznaczono na ten cel tyczki, a za poprzeczkę służyła taśma wspomagana przez asystujących rodziców, z kolei w Człuchowie było niemal identycznie tyle, że... bez poprzeczek, albo jak kto woli "poprzeczek". Cóż, Polak potrafi, to wiemy nie od dziś, ale chyba nie w tym rzecz? Ok, dość narzekania, utyskiwania, daliśmy wszyscy radę... Mały niesmak jednak pozostał i oczywiste odczucie, że nie tak to powinno funkcjonować.

Debrznianie uprawnili do gry w okręgówce juniorów F1 osiemnastkę piłkarzy, z czego czternastu zaliczyło przynajmniej pojedyncze występy w turnieju, natomiast piątka wzięła udział w komplecie meczów. Trudno tutaj oceniać, czy też przesadnie długo zajmować się analizą rezultatów, ponieważ to nie jest podstawowy cel drużyny. Znacznie ważniejsze jest zdobywanie doświadczenia, zabawa w sport i zaszczepienie takich nawyków, abyśmy jak największą grupę osób z omawianego rocznika mieli nadal w klubie w następnych latach szkolenia. Z kronikarskiego więc obowiązku potwierdzamy tylko, że MKS zajmuje drugą lokatę w tabeli, a na listę strzelców wpisało się czterech zawodników, przy czym najskuteczniejszy z nich (Maksymilian Czyżykowski) zdobył dokładnie połowę dorobku bramkowego ekipy, czyli 10 goli.

Łącznie w podokręgu słupskim 19 zespołów pojedynkuje się w tej kategorii wiekowej. Całość podzielono na cztery grupy, ta "debrzneńska" jest najmniej liczna, pozostałe tworzy po pięć teamów. Oprócz przewodzącej stawce u nas drużyny JFA Przechlewo pierwsze lokaty okupują także UKS Sparta Sycewice (z kompletem dwunastu zwycięstw!), Byki Słupsk oraz Kaszubia Studzienice.

Razem: 3 turnieje, 9 meczów, 5 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki, 16 punktów, bramki 20-17

Turnieje:
Maksymilian Czyżykowski 3, Alan Domek 3, Mateusz Kulicki 3, Olivier Rudziński 3, Miłosz Szyszka 3, Maksymilian Fąs 2, Jan Marchewka 2, Emil Paczkowski 2, Stefan Paprota 2, Wojciech Gwiździel 1, Sebastian Kanecki 1, Alan Miszewski 1, Bartosz Oleksiewicz 1, Maciej Wejman 1

Nie grali:
Dawid Białek, Wiktor Gibuła, Patryk Kułaczkowski, Fabian Wójtowicz

Gole:
10- Maksymilian Czyżykowski, 4- Mateusz Kulicki, 3- Olivier Rudziński, 2- Emil Paczkowski + jedna bramka samobójcza

::  Copyright © 2003-2021 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::