AKTUALNOŚCI
Megalux upolował zdobycz, mistrza w zasadzie znamy...21.01.2018r.
Relację z przedostatniej kolejki ligi halowej zaczniemy nietypowo, a mianowicie od zauważenia premierowego w tym sezonie zwycięstwa zdecydowanego outsidera tabeli Megaluxu Lipka. Drużyna Rafała Kuchciaka pokonała SGS Team 4:2, wywalczyła wreszcie długo oczekiwane trzy oczka i przełamała fatalną serię. Ostatni raz zawodnicy z Lipki schodzili z boiska w dobrych humorach... ponad dwanaście miesięcy temu, gdy 14 stycznia 2017r. wygrali ze Skrą Bińcze 5:4. Od tej pory ponieśli czternaście (!) porażek z rzędu.

Do teraźniejszej wiktorii przyczyniło się co najmniej kilka czynników, od ważnych dwóch trafień Piotra Kaczora na samym początku rywalizacji, przez obecność w zespole Marcina Tydy (ex-piłkarz MKS-u Debrzno, Orła Scholastykowo, GTS-u Lipka, obecnie przebywający w stolicy Wielkopolski i bawiący się w futbol w A-klasowym Szturmie Junikowo Poznań), po koszmarną w styczniu passę debrznian, którzy zaczęli bieżącą edycję bardzo dobrze, ale im bliżej finiszu, tym prezentują coraz gorszą dyspozycję.

Kibiców najbardziej frapowały rozstrzygnięcia u góry zestawienia, a tam działo się wczoraj wiele ciekawego. Olbrzymie kłopoty z pokonaniem 1125 Lipka miał JR Team, który jeszcze na niespełna minutę przed końcowym gwizdkiem przegrywał 2:3. Najpierw jednak do wyrównania doprowadził Sebastian Stalka, a następnie bezcenne trzy punkty zapewnił człuchowianom Karol Ryngwelski, który wykorzystał dosłownie jeden jedyny błąd stojącego między słupkami bramki lipczan Radosława Petreckiego. Nie obyło się bez kontrowersji, obie drużyny miały uwagi do niektórych decyzji arbitrów. Chyba najsprawiedliwszy byłby w tym meczu remis, ale z pewnością jedno jest pewne i nie podlega dyskusji: obejrzeliśmy znakomite widowisko, co w obecnej kampanii należy tak naprawdę do rzadkości...

Obrońcy tytułu zainkasowali łącznie sześć punktów, gdyż wcześniej rozgromili SGS Team 12:2. Po kwadransie był remis i absolutnie wyrównana gra, po przerwie raz za razem dziurawiono siatkę "świątyni" Dawida Białasa. Aż sześć goli zdobył Paweł Wegner, który jest już o mały kroczek od korony króla strzelców. Podobnie jak jego ekipa od pierwszego miejsca, w lidze, bo wydaje się stuprocentowym faworytem niedzielnego spotkania z Megaluxem. Prędzej (z całym szacunkiem dla lipczan) należałoby się spodziewać śniegu w lipcu w naszej okolicy niż innego rezultatu jak wygrana JR Team. Chociaż... Poczekajmy!

W sobotnie popołudnie emocje związane z walką o tron opadły niemal całkowicie po remisie Gromu Barkowo z Ogrodową/Gama. Było 2:2, mimo prowadzenia barkowian przez długi czas w drugiej części. Bramka Patryka Klejdysza dała podział oczek, jednak gdyby Daniel Frydrychowicz i Dominik Gołuński mieli troszkę lepiej nastawione celowniki w końcówce rywalizacji... Grom musi teraz liczyć na wiele cudownych zdarzeń, czyli najpierw swoją wygraną z 1125 (co przecież nie będzie prostą sprawą, bo rzecz idzie o drugą lokatę), potem wspomnianą wyżej porażkę JR Teamu z Megaluxem i na "deser" pokonanie przez siebie JR Teamu... Czy to możliwe?

Kilka zdań o dwóch pozostałych potyczkach. 1337 Lipka gładko rozprawiła się z Megaluxem, a nazwisko Cichoń sześciokrotnie meldowało się na liście strzelców. Solidarnie po hat tricku uskładali bracia Jacek i Rafał. Najpóźniej przystąpili do gry "ogrodowi" z 1125 Lipka. Debrznianie nie po raz pierwszy rozczarowali oddając w drugich 15 minutach pole właściwie bez większej walki. Cztery gole Michała Kawczaka, efektowne trafienie Michała Pacholika i... cóż, "hardcore'owcy" mają wciąż realną szansę na wicemistrzostwo!

Dzisiaj o godz.15.00 sześć meczów zamykających dwudziestą edycję DHLPP. Zapraszamy sympatyków piłki nożnej, anonsując jednocześnie wstępnie dodatkową, przyszłotygodniową rozgrywkę o Superpuchar, o której szerzej napiszemy wkrótce.

::  Copyright © 2003-2024 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::