SENIORZY › RELACJE
» 1 kolejka - 16.08.2014r.
» Sędzia: Zdzisław Swakowski (Chojnice) jako główny oraz asystenci: Tadeusz Lewandowski (Miastko) i Dariusz Ogórek (Kamnica)
3:2
(0:1)
MKS Debrzno Piast Człuchów
  0:1 Łukasz Czarnowski (39)
  0:2 Bartosz Urbaniak (55)
Patryk Klejdysz (63) 1:2  
Szymon Malmon (75) 2:2  
Sebastian Stalka (77) 3:2  

10 strzały celne 5
7 strzały niecelne 5
3 rzuty rożne 4
0 spalone 5
11 faule 16
2 żółte kartki 5
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 250

MKS: Słonka - Kawczak, Ryhanycz (46 Tarczyluk), Szostek, Zabrocki - Stalka (89 Góra), Władyczak, Malmon, P. Klejdysz (85 Płóciennik) - Wegner, B. Rutyna (62 Marczak)
Żółte kartki: Stalka, Kawczak

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Sławomir Słonka90       
Michał Kawczak90    11 
Krystian Ryhanycz45    21 
Krystian Szostek90    1  
Dariusz Zabrocki90   113 
Sebastian Stalka88112111 
Paweł Władyczak90   123 
Szymon Malmon901 3111 
Patryk Klejdysz84113213 
Paweł Wegner90  11 2 
Bartłomiej Rutyna61  1    
Rafał Tarczyluk45       
Wojciech Marczak29    11 
Łukasz Płóciennik6       
Mariusz Góra2       

Zwycięstwo "serduchem"
Jak tu nie lubić derbów... Oczywiście to uczucie potęguje się, gdy mecz między lokalnymi rywalami kończy się wygraną drużyny, za którą ściskamy kciuki, ale bezsporne jest jedno: zawsze w takich potyczkach jest mnóstwo emocji. Nie inaczej było w spotkaniu MKS-u z Piastem Człuchów, które po fantastycznej końcówce w wykonaniu czerwono-niebieskich przyniosło upragnione trzy punkty.

Konfrontacja nie stała na wysokim poziomie, to fakt, ale też nie spodziewaliśmy się fajerwerków, tylko twardej rywalizacji o ligowe oczka i nie pomyliliśmy się. Dla piłkarzy obydwu ekip nie było straconych piłek i do końca rezultat był sprawą otwartą. Emkaesiacy triumfowali, bo pokazali wielkie serce do walki, wyciągając z beznadziejnego niemal stanu 0:2 na 3:2 w chwili, gdy wielu mogło już wątpić w pomyślne rozstrzygnięcie dla gospodarzy.

Przed pierwszym gwizdkiem mieliśmy małą uroczystość. Paweł Wegner został obdarowany w imieniu zarządu debrzneńskiego klubu przez wiceprezesa Bogdana Bojarskiego pamiątkową statuetką za uzyskany przez "Diabła" w ubiegłym sezonie tytuł króla strzelców klasy okręgowej. Przypomnijmy, iż to odosobniony przypadek w dziejach klubu, aby zawodnik znad Debrzynki wywalczył koronę "goleadora". Na marginesie, szkoda, że nie nagradza tego faktu futbolowy związek, czy któraś z redakcji, bo abstrahując od tego, że w tym roku dotyczyło to zawodnika MKS-u, taka tradycja byłaby czymś ciekawym i nobilitującym.

Protokół meczowy po obu stronach zapełnił się w całości. W naszej drużynie zabrakło miejsca w osiemnastce dla Krzysztofa Dudzica, a spośród piłkarzy wpisanych do sprawozdania pełne 90 minut spędzili na ławce Piotr Madaj, Grzegorz Dudek i Kamil Kałdowski. W wyjściowym składzie wyszedł Bartłomiej Rutyna, chociaż po środowym sparingu w Sępólnie Krajeńskim nie było to pewne. Zdecydował się wystąpić, ale faktycznie odniesiony wtedy uraz dawał o sobie najwyraźniej znać, bo młody napastnik nie był tak aktywny jak zwykle. W bramce Piasta stanął Krystian Paciorek, przywitany brawami przez kibiców z Debrzna w dowód sympatii za ponad pięć lat spędzonych w teamie z ul. Sportowej.

Niewiele interesujących sytuacji podbramkowych stworzyli futboliści do przerwy. Naturalnie określenie, iż z boiska "wiało nudą" byłoby przesadą, lecz faktycznie nadmiaru spięć na polach karnych nie odnotowaliśmy. Dwukrotnie próbował Łukasz Czarnowski- w 18 min. został przyblokowany, a w 22 min. po jego uderzeniu człuchowianie egzekwowali rzut rożny). Na celny strzał czerwono-niebieskich czekaliśmy aż do 28. minuty, gdy płasko posłał piłkę w kierunku celu Szymon Malmon. W 31 min. Paweł Władyczak wyłuskał "gałę", trafiła do Patryka Klejdysza, ale z jego uderzeniem łatwo poradził sobie Paciorek. Nasi usiłowali z mozołem budować atak pozycyjny, ale dobrze taktycznie ustawieni goście zaryglowali dostęp do swojej bramki, sami próbując uruchomić z przodu Czarnowskiego i Bartosza Urbaniaka. W 39 min. wystarczyło prostopadłe zagranie, aby wspomniany Czarnowski wyszedł na czystą pozycję i lekkim, ale dokładnym uderzeniem umieścić piłkę w siatce obok wychodzącego Sławomira Słonki. Po I części zatem 0:1 i niewesołe nastroje w naszym obozie zwłaszcza, że wszyscy zdawali sobie sprawę, że gramy po prostu co najwyżej średnio, znacznie gorzej niż w przedsezonowych meczach kontrolnych.

W przerwie zmiana w MKS-ie. Za Krystiana Ryhanycza zameldował się na murawie Rafał Tarczyluk, który poprzedni ligowy występ dla ekipy znad Debrzynki zaliczył... 9 listopada 2008r. (4:2 z Doliną Gałąźnia Wielka w klasie A). W 53 min. solową akcję zakończył strzałem w światło bramki B. Rutyna i mogło się zdawać, że będzie to sygnał do szturmu na "świątynię" Paciorka. Jeszcze nie wtedy jednak, bowiem w 55. minucie przewaga rywali urosła do dwóch goli... Moment nieuwagi, futbolówka posłana na prawe skrzydło to Urbaniaka, dogodna pozycja, strzał w słupek, zamieszanie i spryt tego samego zawodnika, który skutecznie dobił piłkę. 0:2 i po meczu? Hm, na szczęście nie... W 63 min. nadzieję na dobry wynik przywrócił P. Klejdysz. "Jujing" otrzymał podanie od Sebastiana Stalki, silnie przymierzył i mimo parady "Paciora", nieco zmylonego przez delikatny rykoszet, piłka wylądowała w bramce. Od tej pory debrznianie bardziej uwierzyli w to, że wszystko można odwrócić, z kolei Piast nie miał pomysłu na kolejne minuty, oddając pole i cofając się do obrony. Na kwadrans przed finiszem P. Klejdysz uderzył zza szesnastki, Paciorek odbił piłkę do boku, nikt go nie zaasekurował i nadbiegający Malmon wpakował "skórę" do siatki. 2:2, a to jeszcze nie wszystko, bo już 120 sekund później P. Klejdysz dograł do Stalki, a kapitan emkaesiaków kropnął z lewej nogi nie do obrony, doprowadzając do szału radości kibiców. 3:2! Gol szczególny, wyjątkowy, bo jak się okazało zapewniający komplet oczek na początek sezonu, a ponadto jubileuszowy, pięćdziesiąty zdobyty przez "Stalę" dla MKS-u.

Ostatnie fragmenty, co oczywiste, nerwowe. Arbiter Zdzisław Swakowski karał człuchowian żółtymi kartkami za ostre wejścia (m.in. Maciej Świadek, Jarosław Wójcik i Łukasz Szeliga byli upominani już po kilkudziesięciu sekundach od wejścia z ławki!), ale poza tym drżeliśmy o utrzymanie korzystnego rezultatu, bo w doliczonym czasie (aż pięć minut) dwa razy bliski szczęścia był rosły Bartłomiej Wójcik. W tych sytuacjach bez zarzutu zachował się Słonka, obrońcy też zrobili swoje i zwycięstwo zostało przy debrznianach. Brawa za "serducho", to był niezaprzeczalny atut czerwono-niebieskich!

Spośród nabywców biletów/cegiełek rozlosowano w trakcie gry piłkę ufundowaną przez B. Bojarskiego. Trafiła w ręce wiernego kibica debrznian, Piotra Janke. Gratulujemy! W drugiej kolejce podejmiemy beniaminka okręgówki Lipniczankę Lipnica. Zagramy na Stadionie Miejskim w Debrznie w niedzielę 24 sierpnia o godz.17.00. Obecność sympatyków "kopanej" nieodzowna.
(SM)

::  Copyright © 2003-2021 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::