SENIORZY › SPARINGI
11.08.2010r.
Brda Przechlewo - MKS Debrzno 3:2 (1:1)
0:1 Patryk Borkowski (36)
1:1 Dariusz Szopiński (44)
1:2 Kamil Sieg (55)
2:2 Radosław Szuryn (65)
3:2 Radosław Szuryn (67)
MKS: Rutyna - Ł.Jażdżewski, Kisełyczka, P.Borkowski, Karpowicz - Małys, Władyczak, K.Dudzic, Dudek - P.Klejdysz, Litwiniuk
Ponadto grali: Sieg, Marczak, Kustra, Bzdel, Płóciennik, W.Taras, A.Wałaszewski
W ostatnim sprawdzianie przed rozpoczęciem sezonu seniorzy MKS-u przegrali na wyjeździe z Brdą Przechlewo 2:3. Był to rewanż za kompletnie nieudane niedzielne spotkanie w Debrznie.
Tym razem debrznianie zaprezentowali znacznie lepszą dyspozycję. Mecz był bardzo wyrównany, żywy, z dużą ilością akcji ofensywnych z obydwu stron. Czerwono-niebiescy zdobyli gola w 36 min., gdy po dośrodkowaniu Łukasza Jażdżewskiego z prawej strony ładną główką umieścił piłkę w siatce Patryk Borkowski. Z wynikiem 1:0 nie dotrwaliśmy jednak do końca I połowy. Gospodarze wyrównali w 44 min., gdy wyróżniający się w ekipie gospodarzy Dariusz Szopiński skutecznie zakończył solowy rajd. W 55 min. ponownie MKS prowadził, kiedy Kamil Sieg skwapliwie skorzystał z prezentu ofiarowanego mu przez miejscowego golkipera. Bramkarz przechlewian minął się z futbolówką na szesnastym metrze i "Nedved" skierował ją do pustej bramki. Za chwilę powinno być 3:1. Zamykający prawe skrzydło Adrian Kustra silnie uderzył głową, ale trafił jedynie w poprzeczkę. Rozstrzygające dla wyniku sparingowej konfrontacji okazały się 65 i 67 minuta. Wówczas dwa gole dla Brdy strzelił Radosław Szuryn. Za pierwszym razem przelobował Roberta Rutynę, otrzymując piłkę po dużym błędzie P.Borkowskiego. Z kolei na 3:2 trafił po kontrze, będąc na ewidentnym spalonym. Obie drużyny dążyły do następnych zdobyczy, ale zabrakło już potem precyzji. Na pewno cieszy powrót do gry Siega po kilku tygodniach pauzy spowodowanej urazem stawu skokowego, raduje bardziej niż ostatnio poukładana gra zespołu. Czy wystarczy to na ligę? Zobaczymy wkrótce.
08.08.2010r.
MKS Debrzno - Brda Przechlewo 0:4 (0:1)
0:1 Jędrzej Pilarski (4)
0:2 Daniel Garus (51)
0:3 Kamil Kowcun (82)
0:4 Michał Król (83)
MKS: Rutyna (46 Paciorek) - Małys, A.Taras, Gromowski, B.Janiak - W.Taras, Marczak, P.Borkowski, Dudek - Litwiniuk, Nowak
Ponadto grali: P.Klejdysz, K.Dudzic, A.Wałaszewski, Karpowicz, Bzdel, Płóciennik, Kustra, Władyczak, Cabaj, Kisełyczka
22 zawodników miał do dyspozycji Mirosław Kisełyczka w kolejnym przedsezonowym sparingu. Cieszy oczywiście ta frekwencja, ale niestety niewiele dobrego można napisać o samym przebiegu spotkania.
Zagraliśmy delikatnie ujmując przeciętnie i ulegliśmy zdecydowanie spadkowiczowi z klasy okręgowej 0:4. Pierwszego gola dla gości zdobył już w 4 minucie Jędrzej Pilarski, kolejne dołożyli jego koledzy na początku drugiej części rywalizacji oraz w samej końcówce meczu. Przechlewianie zagrali bardzo skutecznie, my wprost przeciwnie. Gdy do tego dodamy błędy w defensywie i problemy fizyczne to nie dziwi taki rezultat kontrolnej potyczki. Najlepszą okazję na gola mieliśmy w 66 min., gdy po mocnym uderzeniu z dystansu Marcina Karpowicza futbolówka odbiła się od poprzeczki i (chyba) nie przekroczyła linii bramkowej. Trzeba dodać (i jest to pewnego rodzaju pocieszenie), że spora część debrznian mocno pracowała na treningach w dniach poprzedzających konfrontację z Brdą i niewątpliwie odbiło się to na ich dyspozycji podczas meczu. Tragedii więc nie ma, chociaż niepokój przed ligą jest oczywisty. W drużynie czerwono-niebieskich zadebiutował niespełna 18-letni Wojciech Taras. Po meczu rezygnację z gry w debrzneńskim klubie zgłosił Ireneusz Nowak, który zdecydował się na powrót do rezerw Korala Dębnica. Rewanżową potyczkę z Brdą w Przechlewie zaplanowano na środę 11 sierpnia o godz. 18.00.
25.07.2010r.
MKS Debrzno - Kamionka Kamień Krajeński 5:5 (3:2)
0:1 Rafał Lica (19-k)
1:1 Wojciech Cabaj (33)
2:1 Paweł Wegner (36)
3:1 Wojciech Cabaj (40)
3:2 Kamil Jeliński (42)
4:2 Wojciech Marczak (53)
4:3 Marek Betin (56)
4:4 Kamil Jeliński (59)
5:4 Patryk Klejdysz (72)
5:5 Adam Żuchowski (83)
MKS: Paciorek - Ł.Jażdżewski, Taras, Małys, Karpowicz - Wegner, Władyczak, Płóciennik, Bzdel, Kustra - Cabaj
Ponadto grali: Kisełyczka, Dudek, K.Dudzic, Marczak, Pacholik, B.Janiak, P.Klejdysz
Aż dziesięć bramek obejrzeli kibice przybyli na sparingowe spotkanie MKS-u z Kamionką Kamień Krajeński. Obydwa zespoły postawiły na atak, co w połączeniu z dość przeciętną postawą linii defensywnych przyniosło prawdziwy grad goli.
Drugi raz w historii zanotowaliśmy remis 5:5 w oficjalnym meczu, poprzednio zdarzyło się tak w towarzyskiej potyczce z Kolejarzem w Chojnicach 7 marca 2004roku... Po pierwszej połowie debrznianie prowadzili 3:2. Dwukrotnie trafił w tym okresie gry Wojciech Cabaj. Za pierwszym razem (33 min.) wykorzystał skwapliwie prezent obrony rywali i efektownie uderzył z kilkunastu metrów. Piłka po odbiciu się od słupka ugrzęzła w siatce. To był gol na 1:1, a w 40 min. Cabaj dał nam prowadzenie 3:1 kończąc akcję debiutującego wśród czerwono-niebieskich Marcina Karpowicza. Karpowicz to 22-letni obrońca, były piłkarz Piasta Człuchów, mający status wolnego zawodnika. Trenuje z zespołem Mirosława Kisełyczki i wiele wskazuje, że dołączy na stałe do ekipy znad Debrzynki. Bramki Cabaja (spokojnie mógł pokonać golkipera Kamionki jeszcze trzykrotnie, lecz zabrakło szczęścia i precyzji) przedzielił trafieniem po solowej akcji Paweł Wegner. "Diabeł" wpisał się na listę strzelców w MKS-ie po... ponad trzech latach. Poprzednio zdobył gola dla ekipy debrzneńskiej 15 lipca 2007r. w przegranym 3:4 sparingu z Włókniarzem Okonek. W I odsłonie "kąsali" także goście. W 19 min. po faulu Krystiana Paciorka w polu karnym arbiter Łukasz Kolter podyktował jedenastkę, którą wykorzystał Rafał Lica, a w 42 min. efektownym strzałem bodaj najładniejszą bramkę niedzielnej konfrontacji uzyskał Kamil Jeliński.
Po zmianie stron pokazał się inny debiutant Wojciech Marczak, który potrzebował ledwie ośmiu minut od pojawienia się na placu gry, aby zdobyć gola. To trzynasty zawodnik w dziejach klubu z Debrzna, który zaakcentował bramką premierowy występ w dorosłym zespole. Kolejne fragmenty spotkania zdecydowanie dla przyjezdnych, którzy w 56 i 59 min. (Marek Betin i Jeliński) zbyt łatwo znajdowali sposób na obronę MKS-u doprowadzając do wyniku 4:4. W 72 min. błąd golkipera Kamionki zamienił na gola uderzeniem do pustej bramki Patryk Klejdysz, a festiwal strzelecki zakończył Adam Żuchowski na siedem minut przed końcowym gwizdkiem trafiając na 5:5.
Następny sprawdzian czeka debrznian 1 sierpnia, kiedy to odbędzie się na stadionie w Debrznie tradycyjny "Puchar Lata".
14.07.2010r.
Leśnik Margonin - MKS Debrzno 11:1 (6:0)
1:0 Marcin Bukowski (5)
2:0 Dawid Poznański (24)
3:0 Marcin Bukowski (25)
4:0 Marcin Bukowski (36)
5:0 Damian Sobótka (43)
6:0 Maciej Nowak (45)
7:0 Radosław Górka (52)
8:0 Łukasz Mendel (62)
9:0 Paweł Kurnik (63)
10:0 Paweł Kurnik (65)
11:0 Paweł Kurnik (70)
11:1 Łukasz Seryca (86)
MKS: Rutyna - Ł.Jażdżewski, Taras, P.Borkowski, Płóciennik, Dudek - P.Klejdysz, Kustra, Małys, Sieg - Cabaj
Ponadto grali: Paciorek, B.Janiak, Nowak, Birosz, Bzdel, Wegner, Seryca, Kisełyczka, Gromowski
Piłkarze MKS-u doznali bardzo wysokiej porażki w sparingowej konfrontacji z IV-ligowym Leśnikiem Margonin. Piąty zespół ubiegłego sezonu na tym szczeblu zaaplikował nam aż jedenaście goli, od początku przewyższając debrznian umiejętnościami czysto piłkarskimi, przygotowaniem fizycznym i taktycznym.
Gospodarze naszpikowani zawodnikami z przeszłością III-ligową mają spore aspiracje przed nadchodzącym sezonem. Zatrudnili nowego trenera, a w sparingu zaprezentowali szeroką kadrę 22 osób. Czerwono-niebiescy również zagrali w pokaźnym zestawieniu 20 piłkarzy, dzięki czemu trener Mirosław Kisełyczka miał dobrą okazję do wypróbowania różnych ustawień na placu gry poszczególnych podopiecznych. Przegraliśmy w dwucyfrowych rozmiarach, ale dramatu wielkiego nie ma. Jeden mecz kontrolny z dużo lepszym zespołem miał służyć właśnie uświadomieniu sobie własnych braków i miejsca, w którym jesteśmy. W spotkaniu nie mogli wziąć udziału m.in. Damian Litwiniuk, Paweł Władyczak, Krzysztof Dudzic, Andrzej Wałaszewski, Przemysław Marek i Michał Pacholik. W drużynie pojawiło się za to czterech nowych zawodników. Powrót do MKS-u zadeklarowali Paweł Wegner (ostatnie trzy lata w Czarnych Czarne) i Ireneusz Nowak (wiosną tego roku gracz rezerw Korala Dębnica). Absolutne debiuty w ekipie seniorskiej zaliczyli natomiast Michał Birosz z zespołu juniorów starszych i Mateusz Bzdel, niegdyś występujący wśród juniorów Korala Dębnica. Lepiej pokazał się Birosz, dzięki którego akcji strzeliliśmy honorowego gola. W 86 min. Michał ładnie minął trzech rywali i oddał strzał, a po odbiciu futbolówki przez golkipera doskoczył do niej Łukasz Seryca i z bliska wpakował do siatki. Niestety, najpewniej na kilka tygodni straciliśmy Kamila Siega, który nie dotrwał do końca potyczki z Leśnikem, gdyż nabawił się kontuzji stawu skokowego. Konfrontacja w Margoninie odbyła się na kameralnym obiekcie, którego głównym atutem są znakomitej jakości dwie pełnowymiarowe płyty. Tylko pozazdrościć... Od ostatniej wizyty MKS-u w tej miejscowości (13 lat temu) tamtejszy stadion bardzo zmienił się na korzyść. My z kolei wciąż (nie)cierpliwie oczekujemy ogłoszenia przetargu na wykonawstwo nowego budynku socjalnego przy Stadionie Miejskim...
Tymczasem przed czerwono-niebieskimi kolejny sparing, lecz to dopiero w przyszłą niedzielę 25 lipca o godz. 16.00. w Debrznie. Naszym rywalem będzie Kamionka Kamień Krajeński.
28.03.2010r.
MKS Debrzno - Jedność Zakrzewo 1:0 (1:0)
1:0 Patryk Klejdysz (44)
MKS: Paciorek - Dudek, Procak (77 Gromowski), Prz.Marek, A.Wałaszewski (53 Litwiniuk) - Stec (43 Taras), Władyczak, Płóciennik (77 Kisełyczka), B.Janiak (53 Pacholik) - Małys (65 Lica), P.Klejdysz (60 Kustra)
MKS udanie zakończył okres przygotowawczy przed rundą wiosenną. Debrznianie pokonali u siebie Jedność Zakrzewo 1:0, zdobywając jedynego gola tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę rywalizacji. Do bramki Sławomira Słonki trafił Patryk Klejdysz, wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem gości. To premierowe trafienie "Kleja" po powrocie z wypożyczenia do Czarnych Czarne.
Mirosław Kisełyczka dysponował w tej ostatniej grze sparingowej przed sezonem szeroką kadrą zawodników, a kilku następnych z różnych przyczyn nie mogło wystąpić. W I połowie oprócz zdobytej bramki mieliśmy jeszcze kilka innych dogodnych okazji. Dwukrotnie bliski powodzenia był Bartłomiej Janiak. Najpierw przegrał pojedynek z bramkarzem, a następnie ładnie uderzył zza szesnastki i po rykoszecie od obrońcy futbolówka omal nie wpadła do siatki. Ponadto dobrym strzałem głową zaznaczył obecność na placu gry Michał Stec. Po zmianie stron pokazali się rezerwowi Adrian Kustra i Michał Pacholik. Pierwszy tuż po wejściu w 60 min. otrzymał znakomite podanie od Andrzeja Tarasa, lecz nie wcelował z bliska w piłkę, trzy minuty później natomiast zbyt lekko uderzył futbolówkę po dokładnym zagraniu Pawła Władyczaka. Pacholik też mógł zdobyć gola, ale przegrał starcie nie tyle z rywalami, co z naszą słabej jakości płytą boiska. Przyjezdni (w ich szeregach pojawili się m.in. weteran pilskich boisk, ex-piłkarz Polonii Jastrowie i Tarnovii Tarnówka Krzysztof Gazarkiewicz oraz Marcin "Bambo" Biela, wychowanek Sparty Złotów, ostatnio przez kilka lat reprezentujący klub z Tarnówki) najlepszą szansę na gola do przerwy mieli po nieporozumieniu Marcina Procaka i Krystiana Paciorka. Poważnie zagrozili czerwono-niebieskim również w samej końcówce, kiedy to jeden z zakrzewian w idealnej sytuacji fatalnie spudłował, a za moment świetną interwencją zażegnał niebezpieczeństwo Paciorek. W sumie niezły akcent przed inauguracją rewanżów w klasie A i... mimo wszystko spory ból głowy trenera jak optymalnie zestawić wyjściową jedenastkę na spotkanie w Wyczechach. Do początku rundy niecałe dwa tygodnie (10 kwietnia o godz. 15.00.), jest więc jeszcze "odrobina" czasu na przemyślenia.
21.03.2010r.
Krajna Sławianowo - MKS Debrzno 2:0 (0:0)
1:0 Tomasz Jopek (64-k)
2:0 Michał Wienke (77)
MKS: Paciorek - Ł.Jażdżewski, Procak (72 Kisełyczka), Prz.Marek, K.Dudzic (63 Małys) - Stec (46 Taras), Władyczak, Sieg, B.Janiak (56 A.Wałaszewski) - Litwiniuk (46 P.Klejdysz), S.Nylec (46 Pacholik)
Czerwono-niebiescy w przedostatnim meczu towarzyskim przed startem ligi ulegli na wyjeździe stałemu rywalowi sparingowemu Krajnie Sławianowo 0:2. Zawodnicy grali na dobrej płycie boiska, rzecz jasna w porównaniu z podłożem, jakie "testowali" w minionych tygodniach.
Przebieg rywalizacji był bardzo wyrównany i długo wydawało się, że konfrontacja zakończy się remisem. W 64 min. jednak dość przypadkowo zagrał piłkę ręką w polu karnym Marcin Procak i sędzia podyktował rzut karny. Tomasz Jopek pewnie umieścił z 11 metrów futbolówkę w bramce Krystiana Paciorka. Z kolei w 77 min., w okresie lekkiej przewagi debrznian, miejscowi wyprowadzili szybki atak, po którym Michał Wienke pokonał golkipera MKS-u w sytuacji sam na sam. Najlepsze okazje na gole mieli po stronie debrzneńskiej Bartłomiej Janiak (soczyście przymierzył z dystansu w 24 min.), Michał Stec (zamknął prawe skrzydło po składnej akcji całej drużyny, ale z bliska strzelił obok bramki) i Kamil Sieg, którego silne uderzenie z wolnego ładnie wybronił golkiper gospodarzy. Debiutował w naszym klubie Michał Pacholik, 25-letni wychowanek GTS Lipka, mający także za sobą występy w "Sparcie" Złotów. Może być ustawiany w pomocy lub pierwszej linii, ma status wolnego zawodnika (ostatnio uczestniczył w rozgrywkach ligowych w sezonie 2005/2006), a sympatycy MKS-u znają go z gry w lidze halowej (niegdyś w FC Albatros, ostatnio w Salosie). Po bardzo długiej przerwie (poprzednio oficjalny mecz rozegrał 26 października 2008 r. w lidze na wyjeździe z GKS-em Kołczygłowy) pojawił się na boisku Sylwester Nylec, jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy znad Debrzynki.
Kibice w naszym mieście wreszcie będą mogli ujrzeć swój zespół na własnym boisku 28 marca. Zagramy wtedy o godz.15.00. sparing z Jednością Zakrzewo. Wcześniej, w środę 24 marca, w ramach treningu (godz.16.30) seniorzy odbędą grę "szkolną" z juniorami.
14.03.2010r.
Jedność Zakrzewo - MKS Debrzno 2:4 (1:2)
0:1 Marek Wiebskowski (11-s)
1:1 Paweł Mreła (22)
1:2 Wojciech Cabaj (32)
2:2 Paweł Mreła (48)
2:3 Wojciech Cabaj (61)
2:4 Krzysztof Dudzic (83)
MKS: Paciorek - Ł.Jażdżewski, Procak, Prz.Marek, A.Wałaszewski - B.Janiak, Władyczak, Sieg, Kustra - Cabaj, K.Ryngwelski
Grali również: Dudek, K.Dudzic, Kisełyczka
Kontrolny mecz w Zakrzewie to przede wszystkim gra przy minimalnie dodatniej temperaturze, na murawie pokrytej świeżym, mokrym śniegiem.
Biały puch, serdecznie znienawidzony tej zimy przez piłkarzy lepił się do futbolówki, więc zawiązanie składnych akcji nastręczało drużynom dużych problemów. Miejsce rywalizacji i sposób radzenia sobie z piłką zawodników przywodził na myśl futbol plażowy. Tyle, że na brazylijskiej Copacabanie dominuje piasek, słońce, a i termometry wskazują jakieś trzydzieści stopni więcej niż w Zakrzewie... Cóż, na aurę wpływu nie mamy, zatem dość narzekań. Tym bardziej, że czerwono-niebiescy odnieśli pierwsze w roku 2010 zwycięstwo, co zawsze poprawia samopoczucie i "napędza" do pracy treningowej. Do przerwy prowadziliśmy 2:1. Najpierw w 11 min. naciskany przez wszędobylskiego Karola Ryngwelskiego obrońca zakrzewian Marek Wiebskowski niefartownie skierował piłkę do własnej bramki, zaskakując Sławomira Słonkę. W 22 min. wyrównał filigranowy Paweł Mreła, którego pamiętamy ze skutecznej gry w ubiegłorocznym debrzneńskim "Pucharze Lata". Dziesięć minut później ponownie wygrywaliśmy, kiedy prostopadłe podanie Kamila Siega zamienił na gola w sytuacji sam na sam ze Słonką Wojciech Cabaj. Końcówka tej części rywalizacji to dwa groźne strzały Roberta Winiarczyka, z którymi efektownymi paradami poradził sobie Krystian Paciorek. Tuż po rozpoczęciu II odsłony znowu z dobrej strony pokazał się Mreła, doprowadzając do rezultatu 2:2. Kolejne bramki zdobywali już wyłącznie debrznianie. W 61 min. Paweł Władyczak idealnie dograł z prawej strony na głowę Cabaja i napastnik MKS-u z bliska umieścił piłkę w siatce. Właśnie Wojtek jest bodaj największym jak na razie "wygranym" okresu przygotowawczego i nie tylko dlatego, iż zdobywa bramki. Zwycięstwo przypieczętował rezerwowy Krzysztof Dudzic, precyzyjnym uderzeniem z ok. 12 metrów.
Piąty sparing zagramy w niedzielę 21 marca. Ponieważ odwołano inaugurację pilskiej klasy A przewidzianą na najbliższy weekend, jest okazja zmierzenia się z kolejnym jej przedstawicielem, Krajną Sławianowo. Początek wyjazdowego spotkania o godz. 13.30.
10.03.2010r.
Brda Przechlewo - MKS Debrzno 4:1 (3:0)
1:0 Przemysław Żarnowski (12)
2:0 Krystian Paciorek (14-s)
3:0 Tomasz Kolberg (37)
3:1 Wojciech Cabaj (48)
4:1 Łukasz Fedorczyk (55-k)
MKS: Paciorek - P.Klejdysz, Procak, Płóciennik, A.Wałaszewski, Dudek - Sieg, Prz.Marek, Kustra - Cabaj, K.Ryngwelski
Grali ponadto: B.Janiak, Litwiniuk, Kisełyczka
Trzeci mecz kontrolny MKS-u przed zbliżającą się piłkarską wiosną przebiegał podobnie do dwóch wcześniejszych. Wyraźnie przegrana pierwsza część rywalizacji i lepsza postawa w drugiej jej odsłonie - tak wyglądała potyczka z Brdą.
Do Przechlewa udaliśmy się w 14-osobowym zestawieniu, m. in. bez Pawła Władyczaka, Łukasza Jażdżewskiego i Andrzeja Tarasa. Początkowo gra była wyrównana, wystarczyły jednak dwa proste błędy w defensywie czerwono-niebieskich by gospodarze wyszli na prowadzenie 2:0 i to w odstępie 120 sekund. Najpierw w 12 min. trafił do siatki Przemysław Żarnowski, a następnie chwilę później w zamieszaniu na piątym metrze jeden z obrońców debrzneńskich usiłował wybić futbolówkę i niefortunnie trafił nią w plecy bramkarza - jubilata (w dniu meczu kończył 35 lat) Krystiana Paciorka, który zaliczył samobójczego gola... Wynik na 3:0 do przerwy ustalił Tomasz Kolberg w 37 minucie. W tej fazie spotkania stworzyliśmy kilka interesujących akcji ofensywnych. Najlepszą szansę miał Patryk Klejdysz, lecz przegrał pojedynek z miejscowym golkiperem. W 48 min. bramkę dla MKS-u strzelił aktywny przez całe 90 minut Wojciech Cabaj, dla którego była to debiutancka zdobycz w naszym klubie. W 55 min. czwartego gola dla przechlewian strzelił z karnego Łukasz Fedorczyk, przy czym sama decyzja o podyktowaniu jedenastki była bardzo wątpliwa. W ekipie znad Debrzynki zagrał Marcin Procak, niespełna 25-letni obrońca, mający za sobą występy w Skrze Bińcze, aktualnie zawodnik Juve Uniechów. Przed pierwszym gwizdkiem kapitan MKS-u Kamil Sieg wręczył pamiątkową statuetkę i podziękowanie za 3 lata spędzone w czerwono-niebieskich barwach Grzegorzowi Wirkusowi, o którego powrocie do Brdy wspominaliśmy przedwczoraj.
Do ligi coraz bliżej. Następny mecz sparingowy rozegramy w niedzielę 14 marca o godz. 14.00. w Zakrzewie z Jednością.
06.03.2010r.
Piast Człuchów - MKS Debrzno 5:1 (3:0)
1:0 Bartosz Adamczyk (8)
2:0 Maciej Szczepaniak (22)
3:0 Maciej Sikorski (29)
4:0 Jakub Bojk (47)
5:0 Jakub Bojk (70)
5:1 Przemysław Marek (77)
MKS: Rutyna - Ł.Jażdżewski, Płóciennik, Stec, Taras, A.Wałaszewski - Sieg, Władyczak, B.Janiak - Litwiniuk, Cabaj
Grali także: Dudek, P.Klejdysz, Prz.Marek, Kustra, K.Ryngwelski, Kisełyczka, Molenda
Drugi mecz kontrolny MKS-u przed rundą wiosenną zakończył się drugą przegraną. Ulegliśmy Piastowi w Człuchowie 1:5 będąc zespołem słabszym od podopiecznych Zbigniewa Cyzmana.
Piłkarze rywalizowali przy minusowej temperaturze i na trudnym podłożu, pokrytym kilkucentymetrową warstwą śniegu oraz w sporych fragmentach murawy także lodu. To obrazek, do którego przyzwyczailiśmy się tej zimy. Przede wszystkim więc rządził przypadek, a składnych akcji mogliśmy zaobserwować niewiele. Gospodarze lepiej prezentowali się piłkarsko i w pierwszej półgodzinie gry trzykrotnie pokonali Roberta Rutynę. Po zmianie stron dwa trafienia dołożył Jakub Bojk, na co czerwono-niebiescy odpowiedzieli golem Przemysława Marka. Zawodnikom obydwu drużyn nie można było odmówić ambicji i zaangażowania, lecz wszyscy zgodnie przyznają, że czekają na wiosenne warunki do gry. Cóż, trzeba anielskiej cierpliwości, bo prognozy pogody zbyt optymistyczne nie są... Odnotować należy debiut w ekipie debrzneńskiej Michała Steca, którego trener Mirosław Kisełyczka wypróbował na pozycji defensywnego pomocnika. Niespełna 21-letni piłkarz poprzednio reprezentował barwy Chojniczanki Chojnice, a obecnie ma status wolnego zawodnika. Kibice być może kojarzą tę postać z rozgrywek ligi halowej, gdzie występował w drużynie Bez Nazwy. Trzecia "kontrolka" czeka MKS w najbliższą środę 10 marca o godz. 16.00. Zagramy ponownie na wyjeździe, tym razem z Brdą Przechlewo.
28.02.2010r.
Kamionka Kamień Krajeński - MKS Debrzno 4:0 (4:0)
1:0 Andrzej Bukowski (23-k)
2:0 Sławomir Gołąbek (33)
3:0 Kamil Jeliński (39)
4:0 Rafał Lica (41)
MKS: Paciorek - Ł.Jażdżewski, A.Wałaszewski, Taras, K.Dudzic, Prz.Marek - Dudek, Sieg, Władyczak, B.Janiak - P.Klejdysz
Ponadto grali: Litwiniuk, Kustra, Cabaj, Małys, Kisełyczka, Molenda i Gromowski.
W pierwszym tegorocznym meczu sparingowym seniorzy MKS-u ulegli na wyjeździe beniaminkowi kujawsko-pomorskiej klasy okręgowej Kamionce Kamień Krajeński 0:4.
Spotkanie rozegrano na neutralnym boisku w Małej Cerkwicy, ponieważ gospodarze oszczędzają główną płytę stadionu w Kamieniu. Piłkarze grali na niezłej murawie, oczywiście jak na standardy zimy 2010 roku... Czerwono- niebiescy po trzech odwołanych "kontrolkach" wreszcie mogli rywalizować na otwartym boisku i to największy zysk z niedzielnej konfrontacji. Mimo, że zabrakło kilku zawodników, na których liczy z pewnością trener Mirosław Kisełyczka w kontekście rundy wiosennej i tak debrznianie wystąpili w szerokim, osiemnastoosobowym składzie. Z nowych twarzy mogliśmy oglądać Adriana Kustrę, poprzednio reprezentującego Koral Dębnica, który ma status wolnego zawodnika i trenuje z naszym zespołem. Latem 2008 r. rozegrał już dwa sparingi w barwach MKS-u. Wtedy nie został piłkarzem ekipy znad Debrzynki, teraz będzie zapewne inaczej. Debiutował ponadto w pierwszym zespole junior starszy Marcin Molenda. Rywale odnieśli wyraźne zwycięstwo, strzelając wszystkie gole w pierwszej odsłonie. Najpierw rzut karny wykorzystał Andrzej Bukowski, a następnie na 2:0 podwyższył w zamieszaniu podbramkowym Sławomir Gołąbek. Trzecią, najładniejszą bramkę zdobył uderzeniem zza pola karnego Kamil Jeliński, a rezultat ustalił celną główką wracający z wypożyczenia do Chojniczanki Chojnice Rafał Lica. W tej fazie meczu dobre okazje na gola mieli z naszej strony Patryk Klejdysz i Kamil Sieg. Po zmianie stron dużo lepsza postawa MKS-u, jednak ciągle bez efektów bramkowych. Najlepsze sytuacje mieli Damian Litwiniuk (po minięciu bramkarza z ostrego kąta trafił w boczną siatkę) i Sieg (niezłe uderzenie z wolnego). Dobre zawody zaliczył Krystian Paciorek. Przy straconych bramkach golkiper debrzneński nie miał praktycznie szans na skuteczne interwencje, za to w kilku innych przypadkach uchronił zespół przed dalszymi stratami. Dodać też trzeba, że raz z pomocą przyszła mu poprzeczka po silnym strzale jednego z przeciwników. 6 marca o godz. 15.00. rozegramy drugi sparing, w Człuchowie z Piastem.
::  Copyright © 2003-2021 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::